Błyskawiczny rozwój Ekstraklasy
Systematycznie przychody zwiększają największe europejskie ligi, czyli angielska Premier League, niemiecka Bundesliga, hiszpańska Primera Division, włoska Serie A oraz francuska Ligue 1. Ich łączna wartość to 7,9 mld euro. Tylko w sezonie 2008/09 przychody ligi angielskiej wyniosły 2,4 mld euro. Jak na tym tle wygląda polska ekstraklasa? Od najlepszych wciąż dzieli ją spory dystans (jej przychody sięgają ponad 330 mln złotych rocznie), ale jak wskazuje inny raport Deloitte, „Finansowa Ekstraklasa”, nasza liga odnotowuje największą dynamikę wzrostu podobnie było z ligą w Austrii. Częściowo wiąże się to z wpływami z organizacji Euro 2008, którego gospodarzami byli właśnie Austiacy.Kolejne mistrzostwa Europy odbędą się w 2012 roku w naszym kraju. Nikomu nie trzeba więc tłumaczyć korzyści, jakie ta impreza, jeszcze przed samym startem i długo po jej zakończeniu, przyniesie zarówno klubom, jak i całemu futbolowi i jego otoczce w Polsce.
Potencjał tkwi w EURO 2012
Potencjał polskiej piłki, zarówno w kontekście gospodarczym, jak i ludnościowym, wskazuje na możliwość osiągania znacznie większych przychodów niż obecnie: 866 mln euro, jeśli porównamy liczbę ludności oraz 226 mln euro, jeśli weźmiemy pod uwagę PKB. Jak szacują fachowcy, w ciągu kilku lat polska ekstraklasa będzie osiągać przychody porównywalne z mocnymi średniakami europejskiego rynku, ligami: austriacką, portugalską czy szkocką. Silnym czynnikiem wzrostu będą oczywiście nowe stadiony, powstające na Euro 2012, ale to tylko jeden z elementów rozwoju tej dziedziny. Nowe stadiony, bardziej pojemne i wyposażone w infrastrukturę odpowiadającą na potrzeby kibiców, oznaczają kolejny kolosalny wzrost frekwencji widzów, którzy przychodzą oglądać futbol na żywo. Już dziś, z roku na rok te wskaźniki idą w górę. Dwa lata temu o 21,5 proc., przed rokiem o 9,3 proc. (w skali całego sezonu mecze ekstraklasy gromadzą na trybunach prawie 3 mln widzów).
Kibic piłkarski czyli konsument
Rośnie też atrakcyjność piłki dla telewizji. Według Deloitte, przychody z transmisji telewizyjnych stanowią 35 % wpływów ekstraklasy. W bieżącym sezonie 2011/2012. Relacje z meczów realizuje rekordowa liczba nadawców. Obok głównego Canal spotkania możemy oglądać również w Polsacie oraz Eurosporcie. Rosną też wydatki kibiców podczas meczów – zarówno na napoje i przekąski, jak i klubowe pamiątki i gadżety. W ten sposób ekstraklasa staje się coraz bardziej atrakcyjna dla reklamodawców. Pentagon Research szacuje, że tylko w pierwszej kolejce tego sezonu Ekstraklasy wartość reklam wykupionych podczas meczów wyniosła ponad 4 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to zaledwie 1,2 mln zł. W całym poprzednim sezonie reklamodawcy przeznaczyli na taką promocję 170 mln zł. Eksperci podkreślają, że kibice piłkarscy to bardzo zróżnicowana grupa konsumentów o ogromnym znaczeniu marketingowym i grupa docelowa wielu marek. Nie może być inaczej jeżeli 80 proc. kibiców sportowych wymienia piłkę nożną na pierwszym miejscu wśród dyscyplin, którymi interesują się najbardziej. Futbol świetnie pasuje do wizerunku firm, które dzięki reklamie w sporcie mogą przemawiać do wielomilionowej widowni.
Futbol: czas profesjonalistów
Kluby sportowe w Polsce zmieniają się w dobrze zarządzane spółki i stają się partnerami nowoczesnych przedsiębiorstw.Podobnie jak kiedyś przedsiębiorcy, dzisiaj kluby i zawodnicy zwiększają swoją konkurencyjność i atrakcyjność wobec kibiców, sympatyków i sponsorów. Postępująca profesjonalizacja futbolu oznacza większe pieniądze, przejrzyste zasady gry oraz wyższy poziom sportowy. Za potwierdzenie zmian w dobrym kierunku uznać można pojawienie się inwestorów w tej dziedzinie sportu. Przykłady? Choćby zakup Legii przez Grupę ITI, przejęcie Górnika Zabrze przez Urząd Miasta i firmę Allianz, czy Śląska Wrocław przez Zygmunta Solorza-Żaka, właściciela m.in. Grupy Polsat. Te transformacje to jednak dopiero początek procesów, jakie będą dokonywać się w futbolu w naszym kraju w najbliższych latach. Niezmienne zostanie to, co nas łączy – wspaniałe piłkarskie emocje.







